Pisanie książki nie jest wcale tak trudne – szczególnie, gdy ma się już pewne doświadczenie, warsztat czy talent i tak zwane „lekkie pióro”. Czasem wystarczy sam pomysł, by zacząć, jednak po drodze prawie zawsze pojawiają się schody, które mogą utrudnić pracę. Jakie to schody i jak sobie z nimi poradzić? Odpowiadamy!

Nie: pisanie książki bez planu wydarzeń

Choć wielu autorów amatorów, w tym debiutantów, szczególnie wychowanych na opowiadaniach internetowych, rezygnuje z planu wydarzeń, nie jest to właściwy krok. Pisanie książek jest pracą, wymaga samozaparcia i wiedzy o tym, co chcemy napisać, by znać cel, do którego postaci mają dojść i puentę, która wzbudzi w czytelnikach emocje. Brak planu, choć wielu autorów bawi i sprawia radość (gdyż sami zaskakujemy się rozwiązaniami fabuły), może dezorganizować pracę i sprawič, że zniechęcą nas do niej wynikające po drodze błędy, naiwne rozwiązania i nagle widoczne braki konsekwencji. To skutkować może zaś rozczarowaniem czytelników oraz złymi opiniami wśród redaktorów, którzy w przypadku poważnych wpadek zwykle polecają... zacząć od nowa. Zaczynając więc z planem, oszczędzasz przede wszystkim swój czas i zaczynasz traktować swą twórczość poważnie, z autorską dojrzałością i strategią na sukces. A to się ceni!

Tak: dbałość o miejsce pracy i klimat

Rozejrzyj się w miejscu, w którym na co dzień piszesz i upewnij się, że jego stan nie wpływa negatywnie na Twoje samopoczucie oraz produktywność. Niektórzy wolą porządek na biurku, inni – artystyczny nieład czy pracę poza domem. Otaczaj się rzeczami, które wpłyną na Twoją wenę, na przykład włącz cichą muzykę dostosowaną do miejsca akcji, w którym dzieje się właśnie pisana scena. Pozbądź się za to wszystkich rozpraszaczy, szczególnie telefonu i aplikacji; wyłącz media społecznościowe, a jeśli chcesz – także Internet. Ważne, by regularnie poświęcać czas na pisanie w skupieniu i wprowadzić do swej codzienności przyjemną rutynę. Zanim się obejrzysz – przywykniesz i już nie odpuścisz.

Urlop? Tak, ale...

…ale nie można przesadzić. Jeśli pracujesz nad projektem długo i czujesz, że czas od niego odpocząć, być może trafiła się blokada twórcza lub pojawiło się „zmęczenie materiałem” – relaksacyjny urlop to najlepsze, na co możesz się zdecydować. Skoro wiesz już, że pisanie książki to praca – wiesz również, że i od niej należy czasem wziąć wolne. W tym czasie możesz się inspirować – filmy, książki, muzyka i podróże, a także fotografia to pola, które mogą stanowić źródło Twojej inspiracji, która zaś najlepiej przywróci wenę. Pamiętaj jednak, by nie odpoczywać za długo; najlepiej ustal konkretny termin powrotu na dokument tekstowy. Wszystko po to, by chwila przerwy nie okazała się przerwą „na zawsze”. Nie da się przecież napisać książki, nie pisząc jej; tylko traktując tę pasję poważnie, zdobędziesz ten szczyt.

Więc... pisz!